Odcinek #6 Śladami dawnych domów dla trędowatych na Śląsku

Odcinek #6 Śladami dawnych domów dla trędowatych na Śląsku

Krucjaty – święte wojny prowadzone przeciwko muzułmanom w średniowieczu, były jednym z najważniejszych procesów tamtej epoki. Doprowadziły do rozkwitu handlu, wymiany myśli i wzbogaciły liczne włoskie państewka, szykując grunt pod nadchodzący renesans. Dzięki antycznemu dziedzictwu ocalonemu w muzułmańskich bibliotekach, dorobek starożytnych filozofów powrócił do Europy. Z drugiej strony, był to czas przemocy, powiększenia antagonizmu między chrześcijaństwem a islamem, zaś nabrzmiały system odpustów miał doprowadzić do gigantycznego kryzysu Kościoła, zwieńczonego reformacją.

Podczas wypraw krzyżowych powstały zakony rycerskie, które za swoją misję obrały, oprócz modlitwy, obronę pielgrzymów i krzewienie wiary: nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale również na Półwyspie Iberyjskim i wschodzie Europy. Do najsłynniejszych z nich należały owiane legendami zakony templariuszy i joannitów.

Z kolei jednym z najstarszych zakonów byli rycerze św. Łazarza, którzy opiekowali się w Jerozolimie szpitalem dla trędowatych. Jak już wspominaliśmy w poprzednim odcinku, początkowo jedynie trędowaci rycerze decydowali się na wejście w szeregi tego zakonu. Zarażeni wojownicy, nie bojąc śmierci, mieli siać spustoszenie w szeregach wroga. Z biegiem czasu również zdrowi śmiałkowie przywdziewali habity z zielonym krzyżem na białym polu – symbolem lazarytów.

Rycerze św. Łazarza zakładali kolejne placówki przeznaczone dla dotkniętych trądem również w Europie, bowiem wracający krzyżowcy przwyklekli chorobę do swoich ojczyzn. Po upadku państw krzyżowych lazaryci kontynuowali swoją działalność na kontynencie europejskim, a już w XIII wieku pojawili się w Polsce. W dzisiejszym odcinku podkastu przyjrzymy się bliżej miejscom na Śląsku, do których dotarli rycerze spod znaku zielonego krzyża.

Nie zapomnij śledzić Makabresek na Spotify, Apple Podcast i wszędzie tam, gdzie słuchasz swoich ulubionych podcastów: YouTube , Spotify, Apple Podcasts, Google Podcasts, Facebook

Leprozoria na średniowiecznym Śląsku

Średniowieczny Śląsk to fascynująca kraina. W piastowskich księstwach, które znajdowały się na styku kultur Cesarstwa, Czech i Polski, zaczęła się formować pewnego rodzaju świadomość odrębności i lokalnego patriotyzmu. Pomimo rozdrobnienia Śląska na wiele mniejszych organizmów rządzonych przez oddzielnych władców, cały region przeżywał okres rozwoju związany z napływem ludności i rozwojem miast.

Pierwsza mapa Śląska – dzieło Martina Helwiga, Nysa 1561. Źródło: Wikimedia Commons

Naszą podróż w czasie zaczniemy od Środy Śląskiej. Tam znajdziemy pozostałości jednego z najstarszych leprozoriów w całym kraju. Mowa o niepozornym kościele Najświętszej Marii Panny. Znajduje się on poza centrum, na zbiegu ulic Kruczej i Legnickiej, co jest pamiątką po dawnym przeznaczeniu tego miejsca. W średniowiecznej bryle świątyni do dzisiaj można dostrzec romańskie relikty! Leprozorium w tym miejscu było przeznaczone dla kobiet. Zostało założone na początku XIII wieku. Niestety, po samym szpitalu nie pozostał w Środzie Śląskiej żaden ślad. Kliknij tutaj aby przenieść się na Google Street View.

Tradycja przypisuje fundację średzkiego leprozorium (wraz z kościołem) księciu Henrykowi Brodatemu i jego małżonce Jadwidze. Późniejsza święta była niezwykle ciekawą postacią. Bardzo religijna, fundatorka licznych kościołów oraz klasztorów na terenie Śląska. Dużo swojej energii poświęcała na dobroczynność: wspierała ubogich i potrzebujących, nie wyłączając z tego grona trędowatych. Nic więc dziwnego, że po śmierci Jadwiga błyskawicznie została otoczona kultem, a do jej grobu przybywały rzesze pątników. To właśnie w średniowiecznym żywocie św. Jadwigi pojawia się informacja o szpitalu w Środzie Śląskiej, stanowiąca pierwszą wzmiankę o trądzie w polskich źródłach historycznych.

W stolicy Dolnego Śląska

Wyruszamy teraz w stronę stolicy Dolnego Śląska – Wrocławia. Rycerze św. Łazarza pojawili się nad Odrą w XIII wieku. Założyli szpital najprawdopodobniej w drugiej dekadzie tego stulecia, za panowania potężnego księcia Henryka Brodatego. Pierwsza wzmianka o świątyni św. Łazarza, wzniesionej przy szpitalu o tym samym wezwaniu, pochodzi z 1260 roku. Placówka była przeznaczona jedynie dla mężczyzn. Był to specyficzny okres w historii miasta, bowiem odbudowywało się ono na nowo po niszczycielskim najeździe Tatarów. Siatka ulic i Rynek współczesnego Wrocławia sięgają właśnie tamtych czasów. Kościół i szpital usytuowano poza murami miejskimi, przy drodze wiodącej z Wrocławia w stronę Oławy. Pierwotny kościół nie zachował się do naszych czasów, zaś w połowie XIV wieku na jego miejscu powstała niewielka, jednonawowa gotycka bryła z czerwonej cegły. W ciągu kolejnych wieków był wielokrotnie uszkadzany oraz odbudowywany. Kliknij tutaj aby przenieść się na Goole Street View.

Obok kościoła i budynków szpitalnych założono cmentarz, na którym grzebano zmarłych podopiecznych tej instytucji. Pod koniec średniowiecza, kiedy problem trądu powoli wygasał w Europie, szpital św. Łazarza, podobnie jak inne placówki, przeznaczone pierwotnie tylko dla trędowatych, zaczął przyjmować w swoje mury również innych chorych oraz samotnych i opuszczonych.

Panorama XVIII-wiecznego Wrocławia, dzieło Friedricha Bernharda Wernera. Źródło: ” Topographia Silesiae„, bibliotekacyfrowa.pl

Stary, średniowieczny szpital został wyburzony w 1814 roku. Nad wejściem widniała łacińska nazwa instytucji: „Przytułek dla starców i biedaków”. Na jego miejscu wzniesiono nowy budynek, zachowany do dzisiaj. Zarówno jego, jak i kościół św. Łazarza można podziwiać do dzisiaj przy wrocławskiej ulicy Romualda Traugutta. Co ciekawe, chociaż tak wiele się zmieniło, wciąż w tym miejscu sprawuje się opiekę nad potrzebującymi. Dzisiaj gospodyniami szpitala są siostry albertanki, prowadzące tutaj Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla Dorosłych.

Kościół i szpital Jedenastu Tysięcy Dziewic. Rysunek Friedricha Bernharda Wernera. Źródło: ” Topographia Silesiae„, bibliotekacyfrowa.pl

Wrocław posiadał jeszcze jedno leprozorium, przeznaczone dla kobiet. Znajdowało się ono na północ od Starego Miasta i nosiło wezwanie św. Hieronima. Dzisiaj jest to rejon ulic Ołbińskiej oraz Krętej. Niestety, średniowieczny kościół wraz ze szpitalem nie przetrwały XVI wieku, kiedy to w obawie przed Turkami mieszczanie rozebrali wiele zabudowań na północ od murów miejskich. W połowie XVI stulecia odbudowano w tym miejscu kościół oraz szpital, który przestał jednak pełnić rolę leprozorium, a stał się przytułkiem dla potrzebujących kobiet. Na początku XIX wieku i ten kompleks uległ zniszczeniu, tym razem w obawie przed wojskami napoleońskimi. W 1821 roku wzniesiono zachowaną do dzisiaj bryłę kościoła oraz przytułek. Dzisiaj funkcjonuje tutaj akademik Uniwersytetu Wrocławskiego, a wokół rejonu dawnego leprozorium wyrosły okazałe pierzeje XIX-wiecznych kamienic. Po 1945 roku kościół stracił dawne wezwanie św. Urszuli i Jedenastu Tysięcy Dziewic, a zyskał miano Kościoła Opieki św. Józefa, zaś jego gospodarzami zostali karmelici. Jednak uważny spacerowicz odnajdzie tutaj dziedzictwo średniowiecza: nad portalem wejściowym zamontowano oryginalne gotyckie elementy z drugiej połowy XV wieku. Nie są one jednak elementem dawnego leprozorium….a dawnej Bramy Mikołajskiej, rozebranej na początku XIX stulecia. Kliknij tutaj aby przenieść się na Google Street View.

Głogów, Świdnica i…ostatnie leprozorium w Unii Europejskiej

Teraz wyruszamy na północ Dolnego Śląska, do Głogowa. W tym starym mieście, które niestety zostało niemal doszczętnie zniszczone w skutek wielomiesięcznego oblężenia w 1945 roku, leprozorium zostało założone pod koniec XIV wieku w rejonie współczesnych ulic Łużyckiej, Alei Wolności i Jedności Robotniczej. Dzisiaj po szpitalu, świątyni pod wezwaniem Bożego Ciała czy cmentarzu nie pozostał niestety żaden ślad, a w tym miejscu znajduje się kilka bloków z wielkiej płyty. Na planie Głogowa widać dobrze cały kompleks: dawny budynek szpitalny, jednonawowa świątynia oraz cmentarz, otoczony murem. W świątyni znajdował się ołtarz poświęcony Świętym Kosmie i Damianowi: patronom medycyny. Szpital utrzymywał się dzięki hojności głogowskich mieszczan. W epoce nowożytnej dawne zabudowania strawił ogień, a odbudowany szpital pełnił rolę przytułku i sierocińca. Ostatecznie zniknął on z mapy Głogowa w latach trzydziestych XVII wieku, kiedy to miasto zyskało nowe fortyfikacje.

Frgament planu Głogowa z pierwszej połowy XVII wieku, w centrum kompleks szpitalny z kościołem. Źródło: polska-org.pl

Dwa leprozoria – dla mężczyzn i kobiet- znajdowały się również w Świdnicy, która przeżywała w średniowieczu okres dynamicznego rozwoju. Placówka przeznaczona dla mężczyzn znajdowała się w rejonie dzisiejszej Galerii Świdnickiej, z kolei leprozorium dla kobiet znajdowało się w okolicy ulicy Westerplatte 44, gdzie miejsce kaplicy św. Ducha zajęły współczesnie sklepy. Dzisiaj po wspomnianych szpitalach nie pozostał prawie żaden ślad. Przy terenie dawnego leprozorium w latach dziewięćdziesiątych znaleziono stary kamienny krzyż pojednania, zapewne relikt dawnego wydarzenia, które miało miejsce na drodze ze Świdnicy do Dzierżoniowa. Krzyż wyeksponowano i do dzisiaj można go oglądać w sąsiedztwie przydrożnego drzewa. Kliknij tutaj aby przenieść się na Google Street View.

Pod koniec średniowiecza plaga trądu zaczeła w Europie wygasać. Coraz rzadziej na drogach można było spotkać naznaczonych chorobą wędrowców, którzy potrząsali dzwonkiem, aby zasygnalizować innym swoje nadejście. Ten nagły spadek liczby zachorowań doprowadził do zaniku leprozoriów jako osobnych instytucji, a wiele z nich zaczęło pełnić funkcję zwykłych szpitali. Badacze od dawna byli zafascynowani tym pytaniem: dlaczego trąd wycofał się z Europy? Grupa naukowców przebadała DNA bakterii odpowiedzialnych za trąd pobranych ze średniowiecznych grobów i okazało się, że jest ono identyczne z DNA współczesnych bakterii. Na tej podstawie uczeni z Politechniki Federalnej w Lozannie zaproponowali hipotezę, że Europejczycy zyskali odpornośc na działanie Mycobacterium leprae, w dużej mierze przez proces naturalnej selekcji i wielowiekowego izolowania chorych. Jednak nigdy ludzkość nie wyeliminowała trądu całkowicie, a i współcześnie istnieją instytucje które zajmują się wyłącznie dotkniętymi tą chorobą. W rumuńskiej osadzie Tichilești do dzisiaj funkcjonuje ostatnie leprozorium na terenie Unii Europejskiej. Choroba u pacjentów tam mieszkających była zbyt zaawansowana do wyleczenia, jednak nie zarażają oni innych. W 2009 roku w Tichilești znajdowało się 9 osób.

Ten odcinek Makabresek został przygotowany i zrealizowany przez Alicję i Michała Ślubowskich. Po więcej informacji związanych z podcastem odwiedź naszą stronę internetową – www.makabreski.pl oraz profil na Facebooku. Na naszej stronie internetowej znajdziesz transkrypcję odcinka oraz literaturę dla chcących wiedzieć więcej. Nie zapomnij śledzić Makabresek na Spotify, Apple Podcast i wszędzie tam, gdzie słuchasz swoich ulubionych podcastów. Makabreski są objęte patronatem portalu Historykon.pl.

Nie zapomnij śledzić Makabresek na Spotify, Apple Podcast i wszędzie tam, gdzie słuchasz swoich ulubionych podcastów: YouTube , Spotify, Apple Podcasts, Google Podcasts, Facebook

2 thoughts on “Odcinek #6 Śladami dawnych domów dla trędowatych na Śląsku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *